Budżet Obywatelski odżyje przed wyborami?

Straszył mieszkańców i mieszkanki plutonem policji, teraz chce im oddać prawo do decydowania o publicznych pieniądzach. Przewodniczący Rady Dzielnicy Bieńczyce zmienia zdanie w sprawie budżetu obywatelskiego i deklaruje, że chce na niego przeznaczyć 300 tys. złotych.

W styczniu 2017 roku Rada Dzielnicy XVI wycofała się z budżetu obywatelskiego. Nie pomogły protesty i wizyty mieszkańców oraz aktywistów na sesjach rady. Rządzący w dzielnicy radni PiS uznali, że wiedzą najlepiej, czego potrzebują mieszkańcy. Osoby, które przychodziły wtedy rozmawiać o budżecie były przez przewodniczącego Andrzeja Buczkowskiego straszone plutonem policji.

Wycofanie się „Bieńczyc” okrzyknięto wtedy początkiem końca „eksperymentu z budżetem obywatelskim”, argumentując, że „nie działa”. Na ostatni budżet w Bieńczycach w 2016 roku przeznaczono jedynie 40 tys złotych. Tym bardziej może dziwić obecna zmiana frontu przewodniczącego Buczkowskiego. W połowie stycznia wysłał on do jednej z aktywistek list:

Deklarowałem, że jak się zmieni regulamin głosowania i będzie głosowanie bardziej uczciwe to jestem za tym, aby Dzielnica XVI dała nawet 300 tys zł. Podtrzymuję tą kwotę. No niestety za takim rozwiązaniem jestem tylko ja i radna Magdalena Dziedzic pozostała część Zarządu jest za tym aby dać najwyżej 50 tys. zł. A inni radni proponują od 25 do 150 tys. zł. Zapraszam Panią na najbliższą sesję, która odbędzie się 25 stycznia o godz. 17.30, na os. Kalinowe 4. Może przekona Pani większość radnych, aby zagłosowali za moją propozycją 300 tys. zł. Pozdrawiam serdecznie

Od lat jednym z kluczowych problemów, zniechęcających do udziału w budżecie, jest mała ilość pieniędzy, o których mogą decydować mieszkańcy i mieszkanki. Wystarczają one zwykle na realizację niewielkich projektów. Mimo że w tym roku na zwiększenie budżetów, do 120 tys. złotych, zdecydowały się Rady Dzielnic Krowodrza i Stare Miasto, to kwoty nadal wystarczą jedynie „na waciki”. Na tym tle deklarowane przez Buczkowskiego 300 tys. wygląda sensownie.

Nadal problemem pozostaje brak wiążącego charakteru decyzji mieszkańców i mieszkanek. Ich zaangażowanie w przygotowanie projektu może być przekreślone arbitralną decyzją urzędników. W ubiegłych edycjach władze nie dopuszczały do głosowania projektów, które były im nie w smak. W 2016 roku odrzuciły aż 222 pomysłów, m.in. o likwidacji straży miejskiej czy przekształceniu parkingu przed magistratem w plac zabaw.

W roku wyborów samorządowych trudno jest nam uwierzyć w szczerość intencji przewodniczącego Buczkowskiego oraz innych samorządowców. Warto jednak trzymać ich za słowo. Wyraźne zwiększenie kwot przeznaczanych na budżety oraz merytoryczna, a nie uznaniowa weryfikacja projektów, mogą zachęcić mieszkańców i mieszkanki do zaangażowania oraz poprawić frekwencję, która w ubiegłym roku wyniosła jedynie około 5%.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s