Anty-guru

Pseudonaukowe poglądy i ogólny sceptycyzm wobec nauki istnieją i są popularne od dawna, jednak w ciągu ostatnich kilku miesięcy dało się zauważyć wzrost obecności tego typu nastrojów. Wystarczy powiedzieć, że na czele Stanów Zjednoczonych stanął człowiek, który uważa, że zmiany klimatu są „oszustwem”. Na naszym rodzimym podwórku też nie trzeba daleko szukać, wspomnieć można pana Janusza, który podobnie jak Trump jest klimatycznym sceptykiem (i jeszcze wiele innych rzeczy można mu zarzucić, ale nie tutaj na to miejsce). Także wśród części społeczeństwa tego typu poglądu są popularne, podobnie jak i przekonanie o prawdziwości niektórych pseudonaukowych poglądów, poczynając od wiary w związek między szczepieniami a autyzmem (warto dodać, że w administracji Trumpa są też i antyszczepionkowcy), przez różnego rodzaju teorie spiskowe po przekonanie o skuteczności new-age’owo-szamańskich terapii leczniczych.
Przekonania takie mogą po części wynikać z naszych biologicznych skłonności nabytych w trakcie ewolucji gatunku polegających na tym, że bardziej kierujemy się konkretnymi, namacalnymi świadectwami niż jakimiś abstrakcyjnymi teoriami. Łatwiej przemawia do nas świadectwo dobrego znajomego, który nam powiedział, że słyszał, że szczepionki powodują autyzm, niż dowody w postaci setek badań wskazujących na brak takiego związku. Łatwiej jest nam uwierzyć w słowa jednej charyzmatycznej postaci przekonującej nas o tym, że zmiany klimatu są spiskiem grup, które mogą dzięki temu zarobić (no tak, bo branża paliw kopalnych działa charytatywnie), niż dać wiarę setkom kontrolowanych badań wskazujących na związek między działalnością człowieka a zmianami klimatu.
No dobrze, ale co to może mieć wszystko wspólnego z anarchizmem? Mój pomysł jest taki, że zarówno anarchizm, jak i nauka są przedsięwzięciami kolektywnymi. Naukę tworzą wspólnie setki badaczy, którzy nawzajem się spierają, korygują swoje badania, krytykują wyniki, pracują nad teoriami. Wyłania się z tego deliberatywny konsensus, który jest otwarty na ciągłą korektę. Ba, jest ona niezbędna, by nauka jako taka mogła funkcjonować. Pojedynczy naukowcy, jak i różnej maści guru, którzy w sposób bezpodstawny próbują wywrócić naukowy porządek do góry nogami są traktowani mocno sceptycznie. Podobnie jest i w praktyce anarchistycznej, a także w jakimś wyobrażeniu społeczeństwa funkcjonującego na takich zasadach. Kolektywna współpraca, delibaracja, spory, tymczasowe rusztowania dla rozwiązywania konkretnych problemów, ciągła dyskusja i chęć poprawiania zasad współżycia społecznego. I nieufność względem jednostek, liderów próbujących narzucić swoje rozwiązania.
Niestety w codziennej praktyce daje się zauważyć większe zaufanie do wszelkiej maści guru, liderów, przywódców niż do procesu kolektywnego wytwarzania wiedzy czy podejmowania decyzji dotyczących każdego z nas.

Autor: Janek
Teksty zawarte w dziale publicystyka przedstawiają poglądy poszczególnych działaczy i działeczek. Nie przedstawiają oficjalnych stanowisk Federacji Anarchistycznej sekcji Kraków.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s