Rabka Zdrój – miasto dzieci, nie nietolerancji

17 marca w Rabce-Zdrój odbyła się pikieta zorganizowana przez grupę Anarchistyczna Rabka  przeciwko promowaniu homofobii i transfobii przez poprzez organizację wykładu ks. Dariusza Oko w Miejskim Ośrodku Kultury w Rabce. Uczestniczyliśmy nie tylko w pikiecie, ale także w wykładzie i dyskusji po nim. Poniżej publikujemy jednego z treść przemówień jakie wygłosiliśmy przed budynkiem.

Cześć. Przyjechałam z Krakowa i jestem tutaj, żeby wspomóc mieszkańców i mieszkanki Rabki-Zdrój, którzy nie zgadzają się na to, aby w ich mieście promowano nietolerancję, między innymi poprzez spotkania takie jak to, które odbywa się teraz z księdzem Oko w budynku ośrodka kultury. Stoimy tutaj, przed budynkiem Miejskiego Ośrodka Kultury, by zaprotestować przeciwko antynaukowemu i antyracjonalnemu sojuszowi, jaki zawarły elity polityczne w Polsce z Kościołem Katolickim. Stoimy tutaj, na ulicy, bo dziś, w Polsce, głos rozsądku płynie z ulicy. 

Słuchajcie, coś tu śmierdzi. I tym razem chodzi nie tylko o powietrze w Rabce, choć nawiasem mówiąc być może na tym problemie powinny skupić się władze Rabki zamiast wydawać publiczne pieniądze na promocję książek księdza Oko. Spotkania o takim samym tytule jak dzisiejsze odbywają się od kilku lat w wielu miejscach w Polsce — szczególnie w małych miejscowościach. Dlaczego właśnie tam? Dlatego, że to w małych miastach i miasteczkach rząd może realizować swój ukryty program wykluczenia i ciągłego poszukiwania wroga. To w małych miejscowościach najłatwiej jest utrzymać iluzję homogegniczności lub zmusić do jej realizacji. Iluzję, że wszyscy są tacy sami. Brak tutaj aktywistów, sieci wsparcia dla osób, które przy okazji takich spotkań są piętnowane. Tym większe wyrazy szacunku należą się organizatorom i organizatorkom protestu za to, że mieli w sobie odwagę do solidarności i odwagę aby powiedzieć „nie”.

Księże Oko, jesteśmy tutaj i mówimy głosem osiemdziesięciu dwóch organizacji naukowych zajmujących się zdrowiem, w tym: Światowej Organizacji Zdrowia, Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego — homoseksualizm NIE JEST chorobą. A z wykazu chorób został wykreślony w 1973 roku i jest uznawany za jedną z orientacji seksualnych. To było 44 lata temu! Na spotkaniach takie jak to lansowana jest inna wizja, łącząca homoseksualizm z zaburzeniami preferencji seksualnej, na spotkaniach takich jak to mówi się, że osoby nieheteroseksualne mają 1000 partnerów seksualnych. Szukałam źródeł tych badań, nie udało mi się ich znaleźć, a wręcz uporczywie nie były podawane. Księże Oko, w tym kontekście adekwatne wydaje się być powiedzenie „każdy sądzi według siebie”. Reszta niech pozostanie milczeniem.

Na koniec dodam jeszcze: postarajmy się, proszę, aby spotkania takie jak to posłużyły do mówienia głośno o prawach osób nieheteroseksualnych poza aglomeracjami i dużymi obszarami miejskimi. Według raportu Fundacji Przestrzeń Kobiet ponad połowa lesbijek z wiosek i miasteczek, które zdecydowały się ujawnić swoją orientację, miała z tego powodu kłopoty. Poznały różne odcienie przemocy: szturchanie, bicie, nawet gwałty, w cudzysłowie naprawcze. Powiedzmy głośno, że domagamy się godnej płacy i równego traktowania w pracy, w urzędzie, w szkołach bez względu orientację i płeć. Domagamy się skutecznych programów antydyskryminacyjnych, angażujących lokalną społeczność, adresowanych do osób z mniejszych miejscowości. Domagamy się prawa do własnego ciała. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s