W obronie dra Leszka Wrońskiego

Tak, tak, panie Ziemkiewicz, wszystko będzie tak, jak pan sobie życzy, uczelniana dyscyplinarka wszystkim się zajmie… Tak najkrócej można sparafrazować to, co w ostatnim czasie działo się wokół  krakowskich Targów Książki oraz na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wolności słowa w przestrzeni uczelni publicznej, honoru ludzi nauki, kultury „wyższej” i innych patetycznych, wielkich mitów uniwersytetu, które nijak się mają się do rzeczywistości, nie warto już chyba przywoływać. Wszyscy wiemy, jak to wygląda naprawdę. Niecodzienna jest jednak bezczelność, z jaką szowinista Rafał Ziemkiewicz robi z siebie ofiarę, a przed krytyką swoich seksistowskich wypowiedzi zasłania się wolnością słowa. Znajduje przy tym posłusznego pieska na każde zawołanie w osobie rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego Wojciecha Nowaka, który najwidoczniej nawet chwili się nie zastanawiając i nie weryfikując całej serii kłamstw i obelg wygenerowanej przez „oczernianego”, „skrzywdzonego” Ziemkiewicza, nie tylko odcina się od swojego podwładnego, ale idzie o krok dalej: gorąco zapewnia, że na tak ohydne postawy jak poczucie odpowiedzialności za współczesną kulturę, solidarność z kobietami czy chociażby resztki dobrego smaku – nie ma miejsca na uczelni.

Trudno oczekiwać, aby mury uniwersytetu stanowiły bezpieczną przestrzeń służącą zdobywaniu wiedzy, jeżeli sam rektor daje przyzwolenie na seksizm, odbiera studentkom, studentom i wszystkim pracownikom uniwersytetu kolejne narzędzia obrony, a zamiast tego zastrasza i oczekuje bezmyślnego poddaństwa. Nawet jeżeli Leszek Wroński nie zostanie ukarany za swój akt odwagi cywilnej, wiadomo już, jakich postaw oczekuje dziś rektor. W świat został wysłany jasny komunikat – milczeć, nie reagować.
Zastanawia tylko, co sprawiło, że Wojciech Nowak, z taką beztroską zniszczył obraz Uniwersytetu Jagiellońskiego jako uczelni wolnej od dyskryminacji?

Wojciech Nowak zniszczył też obraz uczelni jako prawdziwego uniwersytetu, takiego przez małe “u”. Prawdziwy uniwersytet jest wspólnotą ludzi myślących, formułujących i wyrażających swoje poglądy w pełnym uniwersum spraw. To właśnie swoboda wypowiedzi i względna równość członków wspólnoty zawsze odróżniała uniwersytet od innych “instytucji wiedzy”. Swoboda ta, łącznie ze słuszną dumą i poczuciem odpowiedzialności, zawsze była źródłem zaangażowania ludzi uniwersytetu w życie publiczne. Dzięki takiej postawie naukowców, studentów i nestorów akademickich uniwersytet – od XIII po XXI wiek – wpływał pozytywnie na otoczenie społeczne, jednocześnie zyskując swój autorytet.

Pan Nowak ma to za nic. Rektorskim biretem czapkuje byle krzykaczowi, za jednym zamachem niszcząc ducha członków i członkiń uniwersytetu, i wyrzucając w błoto resztki szacunku jaki opinia publiczna miała dla Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s