Co to jest walka klas?

Analiza klasowa ma fundamentalne znaczenie dla zrozumienia sposobu w jaki funkcjonuje kapitalizm. Dzisiaj często można usłyszeć, że klasy już nie istnieją bądź, że są już nieaktualnym dziewiętnastowiecznym wymysłem. Teraz wszyscy jesteśmy klasą średnią. Jednak wbrew temu, co twierdzą kapitalistyczni propagandyści, nie jest to prawda. W poniższym artykule przedstawię spojrzenie na klasy oraz konflikt, jaki zachodzi pomiędzy nimi, z perspektywy anarchokomunisty.

Teksty zawarte w dziale publicystyka przedstawiają poglądy poszczególnych działaczy i działeczek. Nie przedstawiają oficjalnych stanowisk sekcji Kraków.

Kapitalizm

Kapitalizm jest systemem bazującym na prywatnej kontroli lub własności środków produkcji, pracy najemnej oraz produkcji nastawionej na wymianę i zysk. Tym, co definiuje klasę, jest stosunek, jaki ją łączy ze środkami produkcji i w związku z tym stosunek, jaki ona ma z resztą społeczeństwa, czyli z innymi klasami. Klasa nieposiadająca środków produkcji to właśnie klasa pracownicza (proletariat). Oczywiście, aby taka sytuacja mogła mieć miejsce, istnieje inna klasa, która posiada lub kontroluje środki produkcji, klasa kapitalistyczna (burżuazja). Jako pracownicy (jako że nie posiadamy środków produkcji), aby zdobyć przedmioty potrzebne nam do przeżycia, mamy trzy możliwości: możemy żebrać, kraść lub sprzedawać swoją zdolność do pracy w zamian za pieniądze, tj. pracować najemnie.

Oczywiście dokonując wyboru jesteśmy formalnie wolni, nie jesteśmy prawnie zmuszani do pracy dla kapitalistów. Jednakże, jako pozbawieni środków produkcji, nasz wybór to: albo najmiemy się do pracy dla nich, albo umrzemy z głodu (lub zaczniemy kraść lub żebrać). Pracownicy i kapitaliści są równi wobec prawa. Jednak ów „wybór”, owa „wolność” i „równość” są tylko i wyłącznie formalne. Klasa nieposiadająca środków produkcji, a w rezultacie możliwości samodzielnego stworzenia przedmiotów potrzebnych jej do przeżycia, nie stoi na równej pozycji z klasą kapitalistyczną. Pracuj dla nas albo głoduj to nie wybór, lecz groźba.

Warto w tym momencie podkreślić, że dla nas klasa nie jest systemem klasyfikacji jednostek. Służy ona zrozumieniu napięć, jakie panują w kapitalistycznym społeczeństwie i które ostatecznie doprowadzą do jego obalenia.

Kapitał

Zacznijmy jednak od początku: czym jest kapitał? Kapitalizm bazuje na bardzo prostym procesie: pieniądze są inwestowane, aby przynieść więcej pieniędzy. Gdy pieniądze funkcjonują w ten sposób, funkcjonują jako kapitał. Gdy kapitał się powiększa, jest to nazywane akumulacją kapitału. Aby pieniądze mogły przynosić więcej pieniędzy, coraz więcej i więcej rzeczy musi być wymienialnych za pieniądze. Jednak pieniądze nie generują więcej pieniędzy same z siebie, potrzebna jest do tego praca. My, którzy nie mamy nic, poza naszą zdolnością do pracy, aby przeżyć jesteśmy zmuszeni ją sprzedawać, czyli innymi słowy sprzedawać samych siebie jako siłę roboczą. Dlatego właśnie kapitał nie jest rzeczą, ale zapośredniczonym przez rzeczy stosunkiem społecznym między osobami.

Walka klas

Czas, jaki spędzamy w pracy, nie należy do nas. Wykonując tam pracę nie odzyskujemy pełnej wartości wyprodukowanego przez produktu. Różnica między naszą płacą, a wartością jaką wyprodukowaliśmy, nazywa się „wartością dodaną”. Dla naszych szefów jest to zysk i jest on albo używany jako kapitał i reinwestowany, aby przynieść więcej pieniędzy, albo wydawany na konsumpcję. W celu akumulacji kapitału klasa kapitalistyczna będzie dążyć do tego, byśmy pracowali jak najwięcej za jak najmniej. My z kolei, klasa pracownicza, chcemy cieszyć się życiem, pracować jak najkrócej, mieć możliwość zaspokojenie naszych potrzeb. Innymi słowy, jako że czas, który spędzamy w pracy, nie należy do nas i nie mamy nad nim kontroli, dążymy do odzyskania kontroli nad naszym życiem. Dążymy do bycia pełnowartościowymi ludźmi, a nie siłą roboczą, której celem jest wypracowanie jak największego zysku.

Ten antagonizm jest kluczowy dla kapitalizmu. Klasa kapitalistyczna obcina pensje, wydłuża godziny pracy i chce podporządkować swoim interesom jak największą część naszego życia. Klasa pracownicza stawia temu opór, indywidualnie i skrycie, np. robiąc sobie krótkie przerwy w pracy na wymianę plotek, wychodząc wcześniej z pracy, nie przepracowując się, lub kolektywnie i otwarcie poprzez strajki czy okupacje.

Aby akumulować kapitał, kapitaliści muszą konkurować między sobą na rynku. Nie mogą zignorować sił rynkowych, jeśli nie chcą doprowadzić swojego przedsiębiorstwa do bankructwa. Więc nawet oni nie kontrolują kapitalizmu, robi to sam kapitał. Z tego powodu możemy mówić o kapitale, jakby miał swoje własne interesy. Klasa kapitalistyczna jako całość reprezentuje właśnie interesy kapitału, często więc bardziej dokładne jest mówienie o kapitale niż o kapitalistach czy szefach. To nie pojedynczy kapitalista wyzyskuje swoich pracowników w swoim przedsiębiorstwie, lecz cały kapitał (i cała klasa kapitalistyczna) wyzyskuje całą klasę pracowniczą.

To jest właśnie konflikt klasowy. Walka między tymi, którzy chcą odzyskać kontrolę nad swoim życiem, a tymi, którzy chcą z nich stworzyć przynoszącą jak największy zysk siłę roboczą. Walka klas dotyczy tego, jak kapitał narzuca nam formę towarową zmuszając nas do sprzedawania części swojego życia jako siły roboczej.

Anarchiści nie rozpętują konfliktu między klasami, a jedynie go unaoczniają. Jest on nieodłącznie i koniecznie wpisany wpisany w stosunek, jaki zachodzi między pracownikiem, a pracodawcą.

Klasa jako stosunek społeczny

Jak już wspomniałem, analiza klasowa nie polega na klasyfikowaniu jednostek i przypisywaniu ich do jednej określonej klasy. Klasa nie jest grupą osób, które łączy wspólny element, czy to styl życia, czy dochody, czy nawet stosunek ze środkami produkcji. Klasa, podobnie jak kapitał, jest stosunkiem społecznym.

Przynależność do konkretnej klasy jest specyficznym sposobem bycia w społeczeństwie, powiązania z nim. Nie jest ona wzajemnie się wykluczająca.

Klasa pracownicza jest zbiorem stosunków społecznych, jakie zmuszona jest ponosić w związku z brakiem posiadania środków produkcji. Jako taka może ona przybierać różne formy: złodzieja, pracownika najemnego, gospodyni domowej, studenta i ucznia. Jest to sposób, w jaki jest ona wyrażana w kapitalistycznym społeczeństwie. Wszystkie te formy to różne sposoby odnoszenia się do społeczeństwa. Nie mogą być one rozważane abstrakcyjnie, bez powiązania z całością stosunków społecznych. Oznacza to, że konkretna osoba nie może zostać przypasowana wyłącznie do jednej z tych form. Jako członkowie klasy pracowniczej w ciągu naszego życia poruszamy się między nimi (uczeń, pracownik najemny, emeryt), a co więcej wyrażamy się równocześnie w kilku z nich. Dla przykładu spora część studentów dorabia pracując najemnie w weekendy, większość z nas nie ma problemu przed nielegalnym pobraniem oprogramowania z Internetu, większość z nas (głównie kobiety) oprócz pracy najemnej zajmuje się domem itd.

Odejście od sposobu rozumowania, w którym każdą jednostkę chcemy zaklasyfikować do jednej konkretnej kategorii (np. klasa pracownicza-klasa średnia-klasa wyższa), do rozumowania poprzez stosunki społeczne (każda osoba jest przecinana przez różne społeczne stosunki, które determinują problemy i konflikty z jakimi się styka) pozwala nam z jednej strony uniknąć problemu z jednostronną klasyfikacją osób wpasowujących się pomiędzy, a z drugiej zrozumieć sposób funkcjonowania kapitalizmu.

Dla przykładu nic nie stoi na przeszkodzie, aby ktoś pracował najemnie (klasa pracownicza) i równocześnie był udziałowcem w jakimś przedsiębiorstwie (klasa kapitalistyczna). Po prostu jednostka w różnych sytuacjach znajduje się w różnych pozycjach. Dla jednej grupy ludzi może być ona pracownikiem, dla innych kapitalistą. Próbując sklasyfikować jednostkę w jednej konkretnej klasie, popadniemy w nierozwiązywalna sprzeczność. Jeśli zmienimy naszą perspektywę i spojrzymy przez pryzmat stosunków społecznych, w jakie jest ona powiązana, zrozumiemy, że jest i kapitalistą i pracownikiem, i nie ma w tym sprzeczności.

Jakie są jednak stosunki społeczne, w które jesteśmy uwikłani? Klasa pracownicza nie może być określona tylko i wyłącznie przez pryzmat pracy najemnej (to, że pracujemy najemnie, wynika z tego, że jesteśmy pozbawieni środków produkcji), jednakże stosunek, w jaki odnosi się ona wzajemnie do siebie i reszty społeczeństwa, zależy od stosunku między pracownikiem najemnym a kapitalistą, ponieważ niezależnie od tego czego chcemy, kapitaliści uzyskują swój zysk dzięki wyzyskowi bazującym na tym stosunku. Stosunki, jakie tworzymy między sobą wewnątrz klasy pracowniczej, są zapośredniczone przez kapitał. Pracownicy w przedsiębiorstwie rywalizują między sobą o awans, bezrobotni konkurują o pracę. Studenci i uczniowie są niczym więcej jak kształtującą się siłą roboczą, taki jest cel kapitalistycznej edukacji: dostarczyć jak najlepszego pracownika. Gospodynie domowe odpowiadają za reprodukcję siły roboczej. Kradzież i żebractwo są sposobami uniknięcia pracy najemnej (w przypadku, gdy ktoś nie chce pracować na takich warunkach) lub jej substytutem, gdy mimo prób nie udaje się jej znaleźć. Oczywiście nie są to wszystkie stosunki, w jakie jesteśmy uwikłani jako klasa pracownicza, jednak te kilka przykładów pozwala lepiej zrozumieć tą kwestię.

My i oni

Kapitalista jest koniec końców tylko personifikacją stosunków społecznych. Reprezentuje jeden z biegunów tych stosunków, gdzie na drugim biegunie stoi pracownik. Jako właściciel środków produkcji jest personifikacją kapitału, co oznacza zasadniczo dwie rzeczy. Po pierwsze organizuje i nadzoruje pracę, po drugie jest właścicielem owoców tejże pracy, z których może wydobyć zysk. We współczesnym kapitalizmie obie te funkcje częściowo lub całkowicie się od siebie oddzieliły dzięki udziałom, akcjom itp. Można uzyskiwać zysk bez konieczności zajmowania się przedsiębiorstwem (rentierzy) i można zarządzać przedsiębiorstwem nie posiadając go na własność.

Zajmijmy się ostatnim przypadkiem. Przedsiębiorstwo może nająć kogoś jako kierownika. Osoba ta będzie reprezentowała kapitalistę i dlatego będzie również personifikacją kapitału. Ale nie przestanie ona być pracownikiem najemnym i częścią klasy pracowniczej. Dla swoich podwładnych będzie ona reprezentantem klasy kapitalistycznej, zaś dla osób stojących wyżej – pracowniczej. Można powiedzieć, że wyzysk pracowników przez kapitał jest tutaj realizowany poprzez wyzysk pracownika przez pracownika.

Podobnie ma się sprawa na przykład z przywódcami związkowymi, którzy pacyfikują walki pracownicze, dogadując się z zarządem czy z policją – aparatem służącym kontrolowaniu klasy pracowniczej.

Nie ma tutaj sprzeczności, bowiem, jak już wspomniałem wcześniej, klasa jest stosunkiem społecznym, a nie systemem klasyfikacji jednostek. Kapitalizm zaś jest sposobem produkcji, nie zarządzania. Anty-kapitalizm wykracza poza opozycję wobec samych kapitalistów i stawia się w opozycji do stosunków społecznych jako takich.

Rasizm, seksizm…

Jest oczywiste, że podział klasowy to niejedyny podział, jaki istnieje we współczesnym społeczeństwie. Zmagamy się z dyskryminacją ze względu na m.in. płeć, kolor skóry, orientację. Kapitalizm jednak nie musi być konieczne biały, patriarchalny, heteroseksualny itd. Ucisk kobiet istniał na długo przed powstaniem kapitalizmu i nie ma podstaw by twierdzić, że przestanie istnieć w momencie jego upadku, toteż teoretycznie nie jest konieczne jego obalenie, aby ten ucisk powstrzymać. Jednakże kapitalizm może i używa seksizmu czy rasizmu, aby podzielić i osłabić klasę pracowniczą, jak i w celu osiągnięcia większego zysku.

Logika walki klasowej jest jednak inna. Rewolucyjność klasy pracowniczej nie bierze się wyłącznie z ucisku, lecz także alienacji: oddzielenia wytwórcy od jego produktu, oddzielenie działalności od kontroli nad nią. Walka klasowa nie dąży do tego, aby pracownicy i szefowie dogadali się ze sobą, a do zaostrzenia się antagonizmu między nimi aż do punktu rewolucji społecznej.

Wyklęty powstań ludu ziemi

Samo znajdowanie się w pozycji pracownika nie determinuje dokonywanych wyborów. Decyzja każdej osoby jest wynikiem mnóstwa różnych czynników: kultury, tradycji, wychowania, edukacji, osobistej sytuacji itd. Znajdowanie się na takiej pozycji stawia przed nami pewne problemy, lecz to od nas zależy, jak je rozwiążemy.

Jako że w przeciwieństwie do feudalizmu, kapitalizm faktycznie umożliwia ludziom awans społeczny, wielu pracowników ma możliwość zostania szefami czy to poprzez awans, czy przez założenie firmy. Nie zmienia to jednak charakteru wyzysku, jakiego doświadczają, gdy jeszcze są pracownikami. We współczesnym świecie, zwłaszcza w Polsce, kapitalizm wmówił nam, że jedyną wyobrażalną drogą, aby przestać być pracownikiem, to samemu zostać szefem. Podstawowy problem z tym rozwiązaniem jest taki, że wszyscy pracownicy nie mogą jednocześnie założyć swoich przedsiębiorstw i przestać być pracownikami, by zostać szefami. Oznacza to, że w dalszym ciągu są wyzyskiwacze i wyzyskiwani. Dla kapitału nie ma znaczenia czy zarząd nosi białe czy niebieskie kołnierzyki.

Konkluzja

Kapitalizm jest stosunkiem klasowym. Jako stosunek klasowy może zostać on zniesiony tylko poprzez opór tych, którym w kapitalizmie narzuca się rolę siły roboczej. Jesteśmy wtedy odczłowieczeni, jesteśmy towarem, narzędziem które ma dostarczyć jak największy zysk. Stosunki klasowe są wynikiem naszej materialnej kondycji – pozbawienia środków produkcji – i jako takie mogą zostać zniesione tylko poprzez przekształcenie naszych stosunków społecznych i zniesienie materialnych warunków, których są przyczyną i konsekwencją. W dużej części to my je tworzymy i reprodukujemy każdego dnia, i to my musimy je znieść. Wyzwolenie klasy pracowniczej musi być dziełem samych pracowników. Anty-kapitalizm to dążenie do zniesienie siebie jako klasy, ekonomii jako oddzielnej sfery życia społecznego i komunizacji uspołecznionej produkcji wokół naszych potrzeb poprzez rewolucyjne wywłaszczenie i przejęcie środków produkcji przez tych, którzy na nich pracują.

R.

Reklamy

2 thoughts on “Co to jest walka klas?

  1. fakrakow pisze:

    Komentarz ze skrzynki e-mail:
    << Pracownicy i kapitaliści są równi wobec prawa.

    Po pierwsze rynek pracy od zawsze był i będzie w ustroju kapitalistycznym rynkiem pracodawcy, z kilku lub kilkunastoprocentowym bezrobociem. To nie daje równych praw ekonomicznych szukającym pracy. Pełne zatrudnienie było postulowane i zrealizowane tylko w feudalizmie i socjalizmie.
    Po drugie kapitaliści zawsze mogą prosić o pomoc policji w razie konfliktu z pracownikami, np. podczas strajku i zazwyczaj taką pomoc uzyskują. A prawo do strajku jest dość restrykcyjne i utrudnia przeprowadzenie strajku.

    << W celu akumulacji kapitału klasa kapitalistyczna będzie dążyć do tego, byśmy pracowali jak najwięcej za jak najmniej.

    Jest to bardzo pochlebna ocena klasy kapitalistycznej. Zrabowana wartość dodatkowa tylko w części idzie na akumulację kapitału, w domyśle w celach finansowania zakupu kolejnych środków produkcji. Spora część wartości dodatkowej wydawana jest na luksusową konsumpcję dla siebie i managementu, którzy sprzedają się w zamian za zdradę swoich interesów klasowych. Ponadto część wartości dodatkowej jest wydawana na walkę z klasą pracującą, na przykład na wpływanie na polityków w celu stanowienia prawa przychylnego kapitalistom, na media aby urabiały fałszywą świadomość wśród klasy pracującej, na szkolnictwo aby wychowywało wszystkich w duchu czci wobec praw wolnorynkowych, na kościół aby propagował duch podporządkowania i posłuszeństwa bogatym i tak dalej.

    << Odejście od sposobu rozumowania, w którym każdą jednostkę chcemy zaklasyfikować do jednej konkretnej kategorii (np. klasa pracownicza-klasa średnia-klasa wyższa), do rozumowania poprzez stosunki społeczne (każda osoba jest przecinana przez różne społeczne stosunki, które determinują problemy i konflikty z jakimi się styka) pozwala nam z jednej strony uniknąć problemu z jednostronną klasyfikacją osób wpasowujących się pomiędzy, a z drugiej zrozumieć sposób funkcjonowania kapitalizmu.

    Jest to ciekawy pomysł. Jednak praktyka społeczna wskazuje, że każdy człowiek ma światopogląd w dużej mierze generowany przez interesy grupy odniesienia. Tak, student aspirujący do klasy kapitalistycznej (a nie wyższej!) będzie akceptował system wartości charakterystyczny dla klasy kapitalistycznej a nie dla klasy pracującej, obiektywnie mu właściwej. To fałszywa świadomość. Niestety, nie jest prawdą, że byt kształtuje świadomość. Tak jest tylko u ludzi myślących i doświadczonych a w pewnej mierze odważnych na akceptację swojego niższego położenia. Któż z nas nie chciałby należeć do klasy średniej 😉 .Oczywiście podział na klasy świadomościowe nigdy nie jest ostry ale istnieje. Ten podział generuje wyniki wyborów i w części wyjaśnia brak aktywnej walki klasowej. Podział na klasy świadomościowe pozwala na klasyfikację osób zgodną z prawidłami matematyki tj. zupełną i wykluczającą się.

    • fakrakow pisze:

      << Po pierwsze rynek pracy od zawsze był i będzie w ustroju kapitalistycznym rynkiem pracodawcy, z kilku lub (…).

      ODP: Oczywiście, chodzi o czysto formalną równość. W feudalizmie za np. morderstwo inna kara była dla arystokraty a inna dla chłopa. Obecnie, przynajmniej w teorii, wszyscy jesteśmy równi. Oczywiście nawet na tym polu praktyka różni się od teorii: ktoś bogaty i ustawiony dostanie mniejszą karę za takie samo przestępstwo niż ktoś biedny. Równa pozycja szukających pracy i zatrudniających jest oczywiście bzdurą, co zresztą zostało zaakcentowane w tekście. Kwestia tego że są pewne przepisy prawne dostosowane pod konkretną klasę (np. prawa antystrajkowe lub kodeks pracy) czy grupę (np. inne przepisy wobec lekarzy, a inne wobec górników) nie zmienia teoretycznej formalnej równości wobec prawa (bo faktyczna formalna równość wobec prawa jest mitem).

      << Jest to bardzo pochlebna ocena klasy kapitalistycznej. Zrabowana wartość dodatkowa tylko w części (…)
      ODP: O ile sama konsumpcja była zawarta w tekście to faktycznie kwestia wydawania części wartości dodanej (zazwyczaj zabieranej przez państwo w postaci podatków) na walkę z klasą pracowniczą została nieco pominięta, mea culpa.
      To że część wartości dodanej idzie na konsumpcję i na walkę z klasą pracowniczą nie zmienia tego, że „klasa kapitalistyczna dąży do tego, byśmy pracowali jak najwięcej za jak najmniej”. Czy to dla zwiększenia własnej konsumpcji czy to dla akumulacji kapitału (choć jedno z drugim jest nieodłącznie powiązane), chodzi o wydobycie jak największej wartości dodanej (czyli żebyśmy pracowali jak najwięcej za jak najmniej). Z kolei wydawanie części wartości dodanej na walkę z klasą pracownicza jest koniecznością, gdzie celem jest akumulacja kapitału i konsumpcja.

       << Jest to ciekawy pomysł. Jednak praktyka społeczna wskazuje, że każdy człowiek ma światopogląd w dużej mierze generowany (…)

      Odp: Oczywiście, że sama przynależność klasowa nie determinuje światopoglądu. O czym było w tekście: „Samo znajdowanie się w pozycji pracownika nie determinuje dokonywanych wyborów. Decyzja każdej osoby jest wynikiem mnóstwa różnych czynników: kultury, tradycji, wychowania, edukacji, osobistej sytuacji itd. Znajdowanie się na takiej pozycji stawia przed nami pewne problemy, lecz to od nas zależy, jak je rozwiążemy.”

      Pracownik fizyczny głosujący na Korwina nie przestaje być pracownikiem. To, że się uważa za klasę średnią nie zmienia faktu, że styka się z problemami determinowanymi przez bycie pracownikiem. Nie uważam, że podział na klasy świadomościowe tłumaczy wyniki wyborów i brak aktywnej walki klasowej. Wielu liberałów wierzy w to, że wolny rynek działa na korzyść wszystkich, i pracownik i pracodawców. Głosują oni na Nowoczesną lub na Korwina jako pracownicy, nie jako pracodawcy. W przypadku osób uznających się za klasę średnią rozstrzał wyborów ideowych jak ogromny, od narodowców przez liberałów i socdemów po nawet i anarchistów. Nic nie stoi na przeszkodzie by nawet w aktywną walkę klasową zaangażowali się ludzie którzy postrzegają się jako klasa średnia. Podział na klasy świadomościowe to jedno, ale to jak dana jednostka postrzega tą klasę (i jej interesy) to coś zupełnie innego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s