Skazani za udział w legalnym proteście

Oskarżyciel publiczny – policja – żądał dla obwinionych po 500 złotych kary, sędzia kompromisowo dał „tylko” 300. To czy protest był legalny czy nie nikogo nie interesowało.

  • Obwinieni byli wyciągani lub, mówiąc wprost, wleczeni do radiowozu. Jest to zasadniczy dowód na umyślne stawianie oporu przez obwinionych, którzy nie mieli zamiaru, mimo apeli policji, opuścić miasteczka. – odczytał dziś w uzasadnieniu sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia. Argumentacja obrony, która dowodziła, że niemożna sądzić osób przed ostatecznym ustaleniem czy protest uległ „samorozwiązaniu” czy nie, nie spotkała się z uznaniem sądu. Obwinieni aktywiści byli sądzeni z art. 50. Kodeksu Wykroczeń: „Kto nie opuszcza zbiegowiska publicznego pomimo wezwania właściwego organu,podlega karze aresztu albo grzywny.” Określenie czy zgromadzenie było zbiegowiskiem czy nie wydaje się, więc kluczowe.

Ogłoszenie wyroku przyciągnęło uwagę dziennikarzy, a salę sądową szczelnie wypełnili aktywiści i aktywistki solidaryzujące się z obwinionymi. – Ten proces, oraz kolejne szykowane nam sprawy to kara od władz miasta, które chcą nam pokazać, że mamy siedzieć cicho – komentowali.

Wyrok nie jest prawomocny, a obwinieni zapowiedzieli apelację. W sprawie tzw. „samorozwiązania protestu”, na który władze wcześniej wyraziły zgodę, toczy się postępowanie w prokuraturze „o przekroczenie uprawnień” przez miejskich urzędników.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s