I ty zostaniesz anarchistą

i_Ty_zostaniesz_anarchistPrzystąpiłem do Federacji Anarchistycznej rok temu, m.in. pod wpływem Miasteczka namiotowego na Rynku. Niedawno ktoś powiedział mi, że anarchizm „kojarzy się z chaosem, i wywrotowo, i że to niedobrzy ludzie są”. Jeśli nie uważaliście na lekcjach historii, może Wam się tak kojarzyć. Dla mnie jednak anarchizm jest zdroworozsądkową odpowiedzią na chore społeczeństwo, w jakim teraz żyjemy. Anarchia to „matka wszelkiego porządku”.

Teksty zawarte w dziale publicystyka przedstawiają poglądy poszczególnych działaczy i działeczek. Nie przedstawiają oficjalnych stanowisk sekcji Kraków.

Dyktatura kapitalizmu

Czy wiesz, że 27% pracujących nie ma umowy o pracę? A że 65% tych z umowami zarabia poniżej średniej? Oznacza to, że – lekko licząc – połowa zarobków wypracowywanych przez ogół pracujących trafia do – lekko licząc – 15-20% najbogatszych. Wskaźnik rozwarstwienia społecznego mamy porównywalny z Meksykiem.

Małe przedsiębiorstwa nie mają dostępu do kapitału (jest on w rękach wielkich machin bankowych) i nie wytrzymują konkurencji z globalnymi korporacjami. Firmy wielkie i małe oszczędzają na płacach, skutkiem czego nasza siła nabywcza pomału, ale stale, maleje.

Biznes, zwłaszcza wielki, zawłaszcza kolejne obszary, także fizycznie: Np. na Małych Błoniach, cennym obszarze zieleni, w osi „kanału wentylacyjnego”, deweloperzy już zaczęli budowy. Tymczasem w śródmieściu mieszkania stoją puste, bo ludzi nie stać na wynajem. Świat staje na głowie, żeby nieliczni mogli zarobić. Truje się nam o konieczności „prywatyzacji” kolejnych dziedzin życia, media i biznes reklamowy niszczą kulturę. Młodzieży robi się papkę z mózgów.

Złe państwo

Czy ktoś jeszcze wierzy, że państwo może przeciwstawić się „rynkom”? Sponsorujemy bankierów, żeby przypadkiem nie spotkała ich zasłużona kara za chciwość. Trwa demontaż wszystkiego co publiczne, państwo wycofuje się z każdego niewygodnego tematu, bo chce być „tanie”. Tymczasem biurokracja z roku na rok rośnie. Płacisz 18% podatku dochodowego i ok. 15-20% VAT (w zależności od tego, jakie rodzaje dóbr najczęściej konsumujesz). Dodajmy do tego składkę na ZUS, której część bezwstydnie podarowano w Twoim imieniu prywatnym funduszom inwestycyjnym, a część zmarnotrawiono. Wyjdzie około połowy wszystkiego co zarobisz. Co za to dostajesz? W przedszkolu brak miejsc, szkoły odpuściły uczenie samodzielności intelektualnej i produkują matołków, na lekarza z NFZ się nie doczekasz. Itp. itd. Przybywa urzędników, kamer, przepisów, ustawionych przetargów.

Dla „zwykłej”, „państwowej” lewicy, to tylko wypadek przy pracy. Zmiany można dokonać w obrębie systemu wyborczego. Dla nas państwo jest nie do zreformowania, z samej swojej natury. Tusk, Kaczyński, Palikot, Biedroń – wszystko to kolejne głowy jednej hydry. Ludzie rządzą innymi ludźmi dla własnych korzyści – tak było zawsze. Potrzebne jest więc takie społeczeństwo, w którym wszyscy będą mieli równy, identyczny udział we władzy.

Wyobraź sobie, że…

Możesz, jeśli chcesz przychodzić na zebrania swojej lokalnej wspólnoty i z takim samym głosem, jak każdy inny, decydować o każdej sprawie, w tym o strategii rozwoju, budżecie i codziennych sprawach. Nie jesteś głupsza/ głupszy od radnych, dlaczego więc oni mieliby decydować za ciebie? (My wiemy: dla kasy). Twoja wspólnota wysyła delegatów do decydowania o sprawach ogólnych, regionu i kraju.  W każdej chwili możesz złożyć wniosek o odwołanie i zmianę waszego delegata. Organizacja społeczna jest oddolna, a nie odgórna.

Pracujesz mniej, bo machina tej organizacji jest przejrzysta, kontrolowana w każdym punkcie, a więc dużo sprawniejsza i tańsza. W Twoim zakładzie jest rada, zarządzająca przedsiębiorstwem. Należysz do niej także Ty, a siła głosów nie ma związku z wartością udziałów. Także przedsiębiorstwo pracuje efektywniej, bo nie toleruje indolencji menadżerów, a (szefa i jego chciejstwa nie ma). Nigdy nie dorobisz się fortuny, ale Ty i Twoi bliscy mają bezpieczeństwo i dobrobyt. Możesz pracować wolniej, masz czas i siły dla rodziny, na kulturę, i co jeszcze chcesz. Żyjesz dłużej, spokojniej i zdrowiej.

Nikt nie ocenia Twoich poglądów i upodobań, nie wtrąca się w Twoją prywatność, nie ogranicza wyrazu. Jeśli masz szczególne potrzeby, związane z liczną rodziną, niepełnosprawnością, starością, możesz liczyć na pomoc wspólnoty lokalnej, pracowniczej, czy konsumenckiej. Rywalizacja jest ograniczona, ludzie dbają o dobro wspólne i o siebie nawzajem.

Może to i nierealne, ale równie nierealne jest to, że w obecnym systemie kiedykolwiek osiągniesz spokój i zadowolenie. Pomyśl o zmianie.

K.

Reklamy

One thought on “I ty zostaniesz anarchistą

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s