Solidarnie przeciwko likwidacji szkół?

szkolyKilkuset uczniów, rodziców, nauczycieli, oraz solidaryzujących się z nimi mieszkańców Krakowa spotkało się dziś przed Magistratem, by głośno zaprotestować przeciwko polityce wiceprezydent Anny Okońskiej-Walkowicz oraz Rady Miasta. Czy uda się obronić przed likwidacją kilkanaście placówek? Dziś woli walki i zaangażowania nie brakowało, padały deklaracje solidarnego działania na rzecz ratowania wszystkich szkół. Już teraz przedstawiciele Gimnazjum 27 zapowiedzieli, że jeśli władze się nie wycofają rozpoczną protest głodowy.

Niemal rok temu, w podobnych okolicznościach ważyły się losy innych przeznaczonych do likwidacji placówek. Walcząc o przetrwanie większość z nich działała indywidualnie, próbując dogadywać się z wydziałem edukacji UMK i radnymi. Dochodziło do kuriozalnych sytuacji, gdzie dyrektorzy czy rodzice licytowali się, która ze szkół powinna przetrwać. Padały stwierdzenia: „likwidować trzeba, ale nasza szkoła została wpisana na czarną listę przypadkowo”. Efekt był taki, że zamknięto 4 placówki (w tym Przedszkole 114 z atrakcyjnym budynkiem przy ulicy Stradom), które miały najmniej zaprzyjaźnionych radnych. Jakiegokolwiek wsparcia ze strony innych szkół, w tym tych zagrożonych likwidacją obecnie, nie było.

Wiele się zmieniło

Uczestnicząc w dzisiejszym proteście można było odnieść wrażenie, że historia się powtarza. Podobne hasła i okoliczności. Na pozór podobna konwencja samej demonstracji. Jednak wiele przez ten rok się zmieniło. Dziś „nierentowni” protestowali razem, a nie obok siebie. Głosu nie zabierała ani Anna Okońska-Walkowicz, ani radni. Nie dlatego, że nie dano im takiej możliwości, ale dlatego że schowali się w budynku Urzędu Miasta. Protestujący, gdy nie pozwolono im wejść do siedziby władz, siłą wymusili otwarcie przed nimi drzwi magistratu.

Warto podkreślić, że dzisiaj, podobnie jak rok temu, zwracano uwagę na konflikt interesów prezydent Okońskiej-Walkowicz, która równocześnie rządzi oświatą publiczną i jest prezesem Społecznego Towarzystwa Oświatowego. STO posiadające sieć placówek oświatowych wprost deklaruje „tworzenie nowych kół i szkół, w tym poprzez monitorowanie możliwości tworzenia szkół STO na bazie likwidowanych szkół publicznych”.

Wyciągamy wnioski

Bez wątpienia doświadczenia całego roku zmagań z Anną Okońską-Walkowicz, przy okazji walki o przetrwanie MDK-ów, szkół, sprzeciwu wobec drastycznych cięć w finansowaniu oświaty były niezbędne. Osoby, które uczestniczyły w 6-miesięcznym wodzeniu za nos nazwanym przez władze Okrągłym Stołem Edukacyjnym, doświadczyły „otwartości” władz na opinie mieszkańców. Tych, którzy próbowali negocjować z prezydent, ale też z radnymi, takimi jak Małgorzata Jantos czy Grzegorz Stawowy, nie trzeba już przekonywać, że rozmowy z nimi nie prowadzą do żadnych konstruktywnych rezultatów. Władze Krakowa, które traktują nas mieszkańców przedmiotowo, nie rozumieją siły argumentów, można z nimi niestety rozmawiać tylko argumentami siły. Inaczej, jak pokazuje praktyka, po prostu się nie da.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s