Najstarszy antykwariat w Polsce znów zagrożony!

Zarząd Budynków Komunalnych znów chce podnosić czynsz Krzyżanowskim. Przyjęta po zeszłorocznych protestach uchwała Rady Miasta Krakowa o wpisaniu antykwariatów na listę branż chronionych została zignorowana przez prezydenta Jacka Majchrowskiego.

Przypomnijmy, antykwariat „S.A. Krzyżanowski” przy ulicy Tomasza 26 posiada 140 letnią historię. Na jego półkach znajduje się ponad 40 tysięcy woluminów, w tym największy zbiór nut w Krakowie. Miejsce to, prowadzone od ponad czterdziestu lat przez Państwa Druć, przetrwało zatem zarówno nazistowską okupację, jak i okres PRL-u. Dzisiaj zagraża mu krakowski Zarząd Budynków Komunalnych. Właściciele lokalu od 2010 roku borykają się z nałożoną na nich stuprocentową podwyżką czynszu, której nie są w stanie spłacać ze względu na małe dochody. Długi, będące wynikiem nałożonych przez miasto opłat, pogrążają już i tak złą sytuację finansową antykwariatu, nad którym zawisło widmo eksmisji.

Ze względu na tradycję miejsca, sprawa szybko nabrała wymiaru ogólnospołecznego. W jego obronie stanęli mieszkańcy Krakowa. W odpowiedzi na protest, który odbył się w czerwcu 2011, Rada Miasta przyjęła uchwałę wprowadzającą działalność antykwariatów do grona branż zanikających objętych specjalną ochroną:

Rada Miasta Krakowa podjęła uchwałę w sprawie zmiany uchwały nr LXXXI/1060/09 z dnia 23 września 2009 r. w sprawie przyjęcia programu gospodarczego wspierania przedsiębiorczości w zakresie branż chronionych i zanikających. Do listy branż chronionych, preferowanych i zanikających dodane zostały antykwariaty oraz księgarnie, pod warunkiem, że sprzedaż książek stanowi ich jedyną działalność. Kraków jako miasto kultury zobowiązany jest promować oraz chronić tę zanikającą formę przedsiębiorczości. Zmiana uchwały jest także odpowiedzią na społeczne zapotrzebowanie wyrażone akcją poparcia dla antykwariatu przy ul. Św. Tomasza 26.
(Sprawozdanie z działalności Rady Miasta Krakowa pierwszy rok VI kadencji)

Decyzja ta nie została jednak wprowadzone w życie przez prezydenta Majchrowskiego, a ZBK znów weszło na drogę prawną przeciwko antykwariatu „S.A. Krzyżanowski”. Warto wspomnieć, że w obronie historycznego miejsca ujął się również Jan Janczykowski wojewódzki konserwator zabytków w Krakowie, zaznaczając ważną rolę kulturotwórczą miejsca i zwracając uwagę na powszechny problem zanikania „lokali o historycznej funkcji”.

Problem, z którym boryka się antykwariat Państwa Druciów nie jest jednostkowy. Polityka miasta Krakowa stała się sprzeczna z interesem społeczności lokalnej. Komercjalizacja przestrzeni publicznej to radykalne podwyżki czynszów, które pociągają za sobą falę eksmisji. Ofiarami padają również takie szkoły, przedszkola czy miejskie domy kultury. W zamian za to, z myślą o turystach powstają coraz to nowe hotele i restauracje. Centrum traci swoją użytkową funkcję dla przeciętnych mieszkańców, którzy przestają mieć jakikolwiek pożytek z publicznych pieniędzy w nie inwestowanych. To z ich podatków budowana jest prestiżowa fasada, za którą rozgrywają się ludzkie dramaty.

Zaprotestujmy razem przeciwko eksmisji antykwariatu!
Spotykamy się w
środę 20.06. o godz. 17.00 przy ul. Św. Tomasza 26!

Nie oddamy miasta w ręce polityków!
wydarzenie na FB: http://www.facebook.com/events/396506553717927/

Reklamy

4 thoughts on “Najstarszy antykwariat w Polsce znów zagrożony!

  1. Syg.art. pisze:

    Serce mówi „popieram” akcję – propagację, ale rozum mówi:
    Jak sklep z upominkami lub kebabiarnia musi się przenieść bo ma za mały obrót na tak ekskluzywną lokalizację to jakoś nie skrzykuje się akcji na FB… jak ten antykwariat ma 140 lat to bez problemu powinien był zdążyć zrobić sobie taką pozycję rynkową i taką kulturę organizacji, że ludzie by go lubili i chętnie tam kupowali powodując zysk… a nie tylko użalali się nad tym stosem kurzących się książek i do niego dopłacali…

  2. A pisze:

    nie wiem… we Wrocławiu, gdzie mieszkam, nie ma antykwariatu w centrum i jest ok. Nie rozumiem problemu – dlaczego nie można zmienić lokalizacji na TAŃSZĄ, skorą firmę w statusie S.A. nie stać na lokal? 140 lat tradycji… cóż… jeżeli ta tradycja faktycznie jest i stali klienci faktycznie są – to znajdą nową lokalizację bez problemu… o co chodzi?
    Ponadto „40 tysięcy woluminów” – to może CZAS COŚ SPRZEDAĆ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s