Co da nam Euro 2012?

Dziś na placu Szczepańskim pokłonimy się Świętemu Gralowi

Dziś na placu Szczepańskim o godzinie 10:00 pokłonimy się Świętemu Gralowi

Utrudnienia w ruchu drogowym, drożyzna w sklepach czy konieczność obcowania ze znanymi z „kultury” fanami piłki nożnej z Anglii – to tylko niewielkie niedogodności czekające nas w okresie trwania Euro 2012. Prawdziwie dotkliwą konsekwencją mistrzostw jest gigantyczna dziura w budżecie Krakowa, której koszty łatania poniosą mieszkańcy.

EURO 2012 miało stać się szansą rozwoju polskich miast. Władze jak mantrę powtarzały, że turniej przyniesie rozwój drobnej przedsiębiorczości, infrastruktury, turystyki i sportu jak również zwiększenie roli Polski na arenie międzynarodowej. Te medialne przekaz służyły stworzeniu społecznego poparcie dla igrzysk. Dziś wiemy już, że to mieszkańcy miast, które inwestowały w Euro zapłacą za „igrzyska”. Większość z nich stanęła bowiem na skraju bankructwa. Na wydatki związane z Euro lekką ręką przeznaczono ok. 96 mld zł. Sumę którą wydano na krakowski stadion, to jest 540 mln złotych, można by przeznaczyć na stworzenie nowych samorządowych przedszkoli, w których tylko w tym roku zabrakło 2600 miejsc.

Władze niemal na każdym szczeblu podkreślają, że wszystkie inwestycję związane z organizacją Euro 2012 nam się opłacą. Jednak w naszym mieście euro może nie przynieść zapowiadanych zysków nawet w branży turystycznej. Jak oceniają hotelarze zainteresowanie miejscami noclegowymi jest obecnie o 20% niższe niż normalnie o tej porze roku. Przyznają oni też że turyści po prostu nie chcą odwiedzać Krakowa w czasie trwania mistrzostw. Na Euro zarobi przede wszystkim UEFA, która w ramach umowy z polskim rządem przy organizacji imprezy została zwolniona z płacenia wszelkich podatków, w tym VAT-u i CIT-u, a także podatków lokalnych i cła.

Sytuacja wygląda podobnie w miastach które będą gospodarzami Euro 2012. Obcina się w nich wydatki na realizację podstawowych potrzeb społecznych. Zamykane są przedszkola, szkoły i domy kultury, wzrastają opłaty za żłobki, komunikację publiczną i mieszkania. Wbrew zapowiedziom pieniądze zainwestowane w Mistrzostwa nie wrócą do obywateli.

Oficjalne hasło EURO 2012 brzmi „Razem tworzymy przyszłość”. Twórzmy ją razem, ale bez żerujących na nas elit politycznych i biznesowych.

Reklamy

6 thoughts on “Co da nam Euro 2012?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s