Droższe bilety lepiej wędrują

3,20 zamiast 2,80 za normalny oraz 1,6O zamiast 1,40 za ulgowy – o tyle od dziś drożeją bilety MPK. Jak ograniczyć swoje wydatki na komunikację miejską? Jako, że Kraków nie ma zamiaru iść za przykładem estońskiej stolicy Tallina i wprowadzić darmowego transportu, pozostaje przekazywanie sobie nawzajem skasowanych biletów.

Po zeszłorocznej wakacyjnej podwyżce cen biletów MPK władze naszego miasta zdecydowały, że od16 kwietnia za przejazdy będziemy płacić jeszcze więcej. Za bilety normalne o 40 groszy więcej a za ulgowe o 20. Bez zmian pozostaną jak na razie ceny 15-minutówek oraz biletów okresowych. Po decyzji o likwidacji szeregu placówek edukacyjnych, komercjalizacji stołówek, wyprzedawaniu miejskich nieruchomości to kolejne postanowienie, która godzi w interesy mieszkańców Krakowa. Czy na prawdę powinniśmy spłacać zadłużenie w jakie wpędziła nasze miasto ekipa Jacka Majchrowskiego?

Postanowiliśmy przypomnieć o akcji „Wędrujący bilet”. Sprawa jest niezwykle prosta kupując np 60-minutowy i przejeżdżając na nim 40, pozostaje do wykorzystania jeszcze 20. Analogiczna sytuacja występuje, gdy korzystamy z biletu jednorazowego który dotyczący całej trasy i np. jadąc z Placu Centralnego na Dworzec Główny, przekazujemy go na przystanku pod dworcem wsiadającemu, który udaje się do Bronowic. W taki oto sposób wykorzystujemy całość usługi, za którą zapłaciliśmy, a w tramwaju jest cały czas jedna osoba.

Tani czy wręcz darmowy transport (bez biletów) wbrew lamentowi, że i  tak ktoś za to musi zapłacić, może opłacać się wszystkim. Dowodzą tego władze blisko 400 tysięcznego Tallina gdzie w referendum zdecydowano o zniesieniu opłat za przejazdy. – Dzięki bezpłatnej komunikacji miejskiej ograniczymy korzystanie z samochodów, zwiększymy mobilność biednych rodzin i przyczynimy się do ochrony środowiska w wymiarze lokalnym oraz globalnym – tłumaczył burmistrz miasta Edgar Savisaar. Dodatkowo miasto zaoszczędzi na kosztownych inwestycjach w sieć dróg i ich remontach. Przejazdy darmowe będą jednak tylko dla zameldowanych w estońskiej stolicy. Pozostali nadal będą zobligowani do kasowania biletów. W ten sposób planuje się również zachęcić przyjeżdżający do pracy, by meldowali się w Tallinie i tam płacili podatki.

Przekazywanie biletów jest formą obywatelskiego nieposłuszeństwa. Gdy władze Krakowa wycofują się z kolejnych świadczeń na rzecz mieszkańców ci mają prawo protestować. Podobny protest kilka lat temu doprowadził do ugięcia się władz Lublina i cofnięcia decyzji o podwyżkach. Ponadto solidarna akcja przekazywania umożliwia każdemu zaoszczędzenie na biletach – dziś ja przekaże bilet jutro ktoś przekaże mi. Jednak bez masowego udziału mieszkańców, nie tyle na facebooku co w tramwajach i autobusach, akcja nie przyniesie żadnych rezultatów. Im bilety droższe tym większa szansa na to  że zaczną wędrować…

Reklamy

4 thoughts on “Droższe bilety lepiej wędrują

  1. przemelek pisze:

    ………. a co mi tam, napiszę.
    Po pierwsze podniesiono tylko ceny biletów kasowanych, nie biletów miesięcznych. Mnie się nie chce iść kupić bilet miesięczny (ten pierwszy) więc ja rzeczywiście będę musiał płacić więcej, ale każda osoba która jeździ codziennie tramwajem lub autobusem może pójść i kupić sobie miesięczny, na jedną linię to mniej niż 50 PLN i to za bilet normalny, nie ulgowy.
    Czyli dzieci jeżdżące do szkoły czy ludzie jeżdżący do pracy nie odczują tej podwyżki (znów to zaznaczę, za wyjątkiem takich jak ja, którym się nie chce załatwić biletu miesięcznego).

    Po drugie to była decyzja Rady Miasta Krakowa, może i Majchrowski z jego ekipą za tym głosowali, ale dominujące były głosy PO, która za Majchrowskim nie przepada.

    Po trzecie, ktoś musi zapłacić. Kierowcy czy motorniczy nie będą za darmo jeździć, paliwo czy prąd kosztują, remonty torowisk i taboru też, utrzymanie tego w sprawności również. Za to ktoś musi płacić.
    Możliwe są 3 źródła pieniędzy na transport publiczny, bilety, dotacja z podatków, dotacja z pożyczek. Ponieważ narzekasz na długi, które zrobić miał Majchrowski to rozumiem, że opcja 3 odpada. Zostają bilety i dotacja z podatków. Podatki płacą osoby zameldowanie w Krakowie, posiadające tu nieruchomości oraz firmy (chyba). Teraz trzeba zdecydować z czego brać te pieniądze. Ja osobiście jestem za tym by była dotacja z podatków i bilety, ale to oznacza konieczność podniesienia podatków, a na to zgody też pewnie nie będzie…….

  2. Dawid pisze:

    Z tego co wiem to podwyżkę cen biletów zaproponował ZIKiT czyli instytucja podległa Urzędowi Miasta, a nie Radzie Miasta. Oczywiście RM przegłosowała podwyżkę, ale jej nie wymyśliła.Ceny biletów okresowych nie wzrosły i dzięki Bogu bo to dla wielu osób byłby dramat (w sensie dosłownym).

    Wprowadzając darmową komunikację miejską można zaoszczędzi w innych dziedzinach. Np. 1. Na kosztownych inwestycjach drogowych. Gdy prawie wszyscy jeżdżą transportem zbiorowym nie potrzebna jest tak rozbudowana infrastruktura. 2. Kraków ma jedne z najwyższych wskaźników w Europie jeśli chodzi o poziom pyłu zawieszonego w powietrzu. O ile dobrze pamiętam w zimie te wartości dochodzą do 400 jednostek na metr sześcienny powietrza (norma to 50 jednostek) jedna trzecia tego zanieczyszczenia związana jest z samochodami. 3. Darmowa komunikacja miejska podniesie mobilność ubogich osób. Krokiem w dobrym kierunku miały być tanie bilety aktywizacyjne dla bezrobotnych. W praktyce jednak bardzo trudne do dostania bo pośredniaki nie chcą wystawiać zaświadczeń dla MPK…

    W chwili obecnej pieniądze z biletów przeznaczane są nie tylko na komunikację miejską ale także na inne przedsięwzięcia ZIKiTu np. premie dla urzędników.

    Oczywistym jest że transport kosztuje jednak poza podwyżką cen biletów lub podatków istnieje inne rozwiązanie którym jest zmiana polityki redystrybucji środków budżetowych. Zamiast wydawać na igrzyska lepiej dać ludziom chleb którego im brakuje, czyli zamiast budować stadiony, supermagistrat, fontannę, strefę kibica wprowadzić darmowy transport publiczny, nie likwidować szkół i przedszkoli…

  3. przemelek pisze:

    @Dawid ZIKiT potrzebuje pieniędzy, na podwyższenie dotacji budżetowej nie maja co liczyć. Przedstawili projekt, który pozwoliłby na zdobycie takiej ilości pieniędzy, a część ustawodawcza (czy tutaj uchwałodawcza) podjęła decyzję, że tak należy zrobić. Nie uznali, że można by było np. zwiększyć dotację budżetową i zabrać to z inwestycji drogowych, czy turystycznych. Wina leży więc po stronie RMK, bo tylko oni są władni uchwalić inny podział pieniędzy.

    Zgadzam się, że darmowa komunikacja miałaby bardzo dużo plusów, ale nie wystarczy Twoje, ani moje przekonanie, trzeba przekonać też mieszkańców Krakowa, by oni wybrali takich władców którzy będą to realizowali. A na dziś dzień to mało prawdopodobne bo wiele osób by przyklasnęło hasłu „darmowa komunikacja miejska” (choć wielu byłoby też przeciwko, „bo przecież czemu ja, jak nie jeżdżę mam płacić? Niech każdy sam płaci” (to samo stało za reformą emerytalną i wieloma innymi decyzjami w ostatnim 20 leciu)), ale wcale nie chcieliby tego zamiast inwestycji drogowych.

    Co do premii dla urzędników. Nie wiem ile zarabiają w ZIKiT, ale najpewniej nawet jakby nie dostali żadnych premii to pieniędzy by było za mało. Tu jest podobnie jak z ZUS, gdyby wszystkie chyba teraz 60 tysięcy pracowników ZUS zamiast brać pensje przynosiłoby je do ZUS i pracowało za friko to i tak ZUS byłby na minusie bo wpływy ze składek są niższe niż to co ZUS musi wypłacać. Tutaj pewnie byłoby podobnie.

    Tu się nie do końca zgadzamy. Fakt nie powinno się wydawać pieniędzy na igrzyska, ale dawanie chleba też nie jest dobrym pomysłem. Najpierw lepiej dać możliwość samodzielnego zdobycia chleba, a później dopiero dawać chleb. Głównie dlatego, że z jednej strony zabezpieczy się ich przed takimi, którzy dojdą do władzy na hasłach walki z „pasożytami spod budki z piwem”, z drugiej zaś strony dawanie ludziom czegoś to wyświadczanie im niedźwiedziej przysługi, kolejnym razem nie będzie komu im dać i mogą mieć problemy.
    W KRK inwestycja w igrzyska zaś może nie być tak głupia. Jeśli bandy pijanych turystów/kibiców zostawią tutaj więcej pieniędzy niż kosztują wabiki na nich to KRK jest na plusie. Jest też plus z tej podwyżki cen biletów taki, że jak turyści przyjadą to zabulą ekstra 😉

  4. as pisze:

    jesli chcieliby zaoszczedzic wprowadzili by bramki ktore sa tansze w eksploatacji a wiec koszt wmontowania zwrocilbysie zamiast kontrolerow biletow i tylko nie mowcie mi o miejscach pracy bo idac tym torem zlodziej to tez zawod.jak widac wcale nie szukaja oszczednosci obecnie mam miesieczny ale wszedzie jezdze rowerem zdrowiej i fajniej a w przyszlosci calkowicie zrezygnuje z biletu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s