Jedzenie zamiast głosowania czyli sojowa kiełbasa wyborcza…

Dzień przed wyborami samorządowymi odbyła się na podgórskim placu pod Koroną akcja promująca demokrację bezpośrednią.

Przez ponad godzinę pod szyldem „Jedzenie zamiast głosowania” rozdawane było darmowe wegańskie jedzenie. Wspólny posiłek stanowił pretekst do dyskusji na temat organizacji samorządu. W rozmowach często pojawiał się problem alienacji rządzących, nie zwracania przez nich uwagi na problemy zwykłych mieszkańców. Dużo czasu zajęły też dyskusje na temat rozwiązań alternatywnych, takich jak demokracja uczestnicząca czy budżety partycypacyjne. Reakcje przechodniów były bardzo różne, od aprobaty po zupełną ignorancję… Wydarzenie było przez cały czas bacznie obserwowane przez licznych stróżów prawa, którzy pogrozili aktywistom ale ostatecznie nie interweniowali.

W tym roku akcja „Jedzenie zamiast bomb” organizowana co sobotę na Podgórzu nieco zmienia formułę. – Doszliśmy  do wniosku, że ze wspólnego posiłku można uczynić pretekst do rozmawiania o różnych problemach, nie tylko o militaryzmie. – piszą na swojej stronie krakowscy skłotersi, główni inicjatorzy podgórskich „foodów”. Dlatego tej zimy akcja będzie miała co tydzień zmieniane tematy. Planowane są m.in. Jedzenie zamiast kupowania, Jedzenie zamiast gentryfikacji, a w najbliższy weekend jeszcze raz Jedzenie zamiast głosowania…

Reklamy

2 thoughts on “Jedzenie zamiast głosowania czyli sojowa kiełbasa wyborcza…

  1. luka pisze:

    No wielkie obżarstwo się szykuje! 🙂
    stawiam, że pierwsi wkurzą się restauratorzy :p
    btw. pamietacie film Monachium, przedstawiona tam fikcyjna super tajna organizacja anarchistyczna, która może więcej niż CIA i Mossad razem wzięte, żyjąca na jakimś francuskim zadupiu w wielorodzinnej komunie – wszystko toczy się przy wielkim stole, a gotują faceci 😉
    i jeszcze jedno skojarzenie: „jedzenie zamiast polityki”? nieeeee 🙂

  2. matrix pisze:

    Szkoda tylko, iż lokalne media olewają totalnie takie wydarzenia. Myślę, że nadużyciem byłoby mówienie, iż akcja ta jest głosem większości która nie chodzi na wybory ale na pewno anarchiści spośród tych osób starają się to logicznie umotywować. Jak widać do urn nie idą nie z lenistwa ale ze względu na swoje poglądy. Wracając do roli mediów to chyba do ich obowiązków należy przedstawianie rzeczywistości z rożnych perspektyw. Niestety w praktyce najczęściej przedstawiany jest głos tych zmorzonych, uprzywilejowanych społecznie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s