Centrum Krakowa w ręce banków

Władze miasta urynkowiają czynsze za swoje lokale użytkowe. W centrum ceny za metr kwadratowy wzrosły niedawno nawet o 100%. Czy oznacza to koniec tradycyjnych zakładów usługowych i ostateczne zapełnienie ulic bankami?

Róg ulicy Starowiślnej i Gertrudy, kilkaset metrów od Rynku Głównego. Jeszcze parę lat temu działał tu sklep spożywczy. Korzystali z niego okoliczni mieszkańcy, ale też niezamożni turyści. Dziś nie ma po nim śladu, w jego miejscu jest za to bank i elegancka drogeria. Sytuacji takich jak ta jest w centrum setki. Z ulic znikają małe sklepiki, piekarnie, zakłady szewskie czy warsztaty rowerowe. Ich właścicieli nie stać na płacenie wysokich czynszów. Niewidzialna ręka rynku wyrzuca ich z lokali, w których działali często od pokoleń. Swoje małe biznesy zamykają lub przenoszą poza centrum. Problem dotyka też zwykłych mieszkańców, którzy na codzienne zakupy muszą chodzić coraz dalej. W zamian pod nosem mają możliwość wzięcia kredytów w dziesiątkach oddziałów bankowych, zrobienia zakupów w drogich butikach czy zjedzenia obiadu w eleganckiej restauracji. Pytanie tylko co tak naprawdę jest im potrzebne.

Problemu jak zwykle nie chcą zauważyć władze miasta. – Kraków jest miastem metropolitalnym, nastawionym głównie na turystów, a oni nie szukają małych warsztatów szewskich czy krawieckich, tylko dużych i ekskluzywnych galerii handlowych. – mówi w Gazecie Wyborczej Filip Szatanik, kierownik biura prasowego urzędu miasta. Dlatego nie zamierzają reagować na ostanie podwyżki czynszów w miejskich lokalach użytkowych.

Po doniesieniach prasowych na temat podwyżek władze miasta tłumaczyły, że ich celem nie jest eliminowanie z centrum tradycyjnych punktów usługowych. Na dowód przytaczają fakt, iż tylko trzy banki mają swoje siedziby w lokalach miejskich. Jednak ich wina polega na zbyt małej ochronie interesów mieszkańców. Oni w wolnorynkowym starciu z wielkimi korporacjami, które stać na płacenie najbardziej wygórowanych czynszów, sami nie mają szans wygrać. Rugowanie lokatorów mieszkań komunalnych idzie więc w parze z pozbywaniem się małych zakładów.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s