Anarchiści solidarni z górnikami

11 Luty 2015 1 komentarz

Jako anarchiści, a przede wszystkim pracownicy serią symbolicznych pikiet postanowiliśmy wyrazić swoją solidarność z górnikami z Jastrzębia. Strajk w Jastrzębiu oraz inne protesty w sektorze górniczym są doskonałymi przykładami na to że władza i pracodawcy liczą się tylko z dobrze zorganizowanymi i nie bojącymi się walki pracownikami.

Górników popierają anarchiści w całej Polsce. Zobaczcie zdjęcia:

Wrocław. Związek Syndykalistów Polski

Wrocław. Związek Syndykalistów Polski

Rzeszów. Federacja Anarchistyczna

Rzeszów. Federacja Anarchistyczna

Squat Syrena

Squat Syrena

Inicjatywa Pracownicza i Federacja Anarchistyczna

Inicjatywa Pracownicza i Federacja Anarchistyczna

Kraków. Inicjatywa Pracownicza i Federacja Anarchistyczna

Kraków. Inicjatywa Pracownicza i Federacja Anarchistyczna

Poznań. Inicjatywa Pracownicza i Federacja Anarchistyczna

Poznań. Inicjatywa Pracownicza i Federacja Anarchistyczna

Bytom. Federacja Anarchistyczna.

Bytom. Federacja Anarchistyczna.

Do przyjaciół Górników

22 Styczeń 2015 Dodaj komentarz

Dziękujemy za Waszą postawę. Przywracacie nadzieję tysiącom ludzi przy maszynach, kasach, biurkach – wystraszonym, pozbawianym zarobku i godności. Śledzimy Wasze zmagania, staramy się Was wspierać i zastanawiamy się – co dalej?

Nie ma wątpliwości – pod kontrolą państwa, czy pod kontrolą prywatnego kapitału – naciski na to, by „przywileje”, czyli głównie stabilne zatrudnienie i wynagrodzenia z dodatkami Wam odebrać, będą rosły. Na państwowym wolniej, ale również. Czasem w dyskusjach, także w mediach, pada hasło własności pracowniczej. To może być najsensowniejsza odpowiedź na pytanie „co dalej?”.

Da się

Pierwsza wątpliwość jest dość powszechna – czy to się może udać? Skoro w ogóle nie słychać o takich firmach? Druga: Może to dobre dla warzywniaka, czy agencji reklamowej, ale nie dla dużego, skomplikowanego zakładu przemysłowego. Na pierwszą odpowiedzmy sobie sami – przez prawie tydzień „nie słychać było” poza regionem o Waszym proteście. Nie należy mylić medialnej fikcji z rzeczywistością. W Polsce działa ok. 1500 spółek pracowniczych oraz tysiące spółdzielni produkcyjnych i pracy.

Można mnożyć przykłady wielkich zakładów bez szefów – posiadanych i zarządzanych przez załogi. Skupmy się na kilku, których historie mogą być inspiracją w Polsce.

FaSinPat – fabryka ceramiki budowlanej w Argentynie. Gdy prywatny właściciel fabryki (zbudowanej na darowanym mu przez państwo terenie, za pożyczone pieniądze) postanowił nie spłacać długów i zamknąć fabrykę, ok. 270 pracowników wdarło się na jej teren siłą. Sąd zgodził się, aby przejęli 40% stanu magazynu jako formę zapłaty za zaległe pobory. Jednak robotnicy zaczęli okupować firmę i rozpoczęli produkcję na własną rękę, wprowadzając kompletnie demokratyczne procedury podejmowania decyzji. Obecnie fabryka zatrudnia 470 pracowników i eksportuje swoje wybory do 25 krajów świata. Po 9 latach walk sądowych, po odparciu siłą kilku prób eksmisji, we wrześniu 2009 r. sąd uznał prawo załogi do fabryki, za częściowym odszkodowaniem dla byłego właściciela.

New Era – fabryka okien PCV w Chicago, USA. W 2012 roku właściciel postanowił „zwinąć żagle”. Pracownicy zajęli budynki, a następnie uruchomili produkcję. Mieli już doświadczenie z poprzednich walk i poparcie społeczne (4 lata wcześniej byli w podobnej sytuacji). Ostatecznie udało im się wykupić majątek firmy. Obecnie zakład ma formę spółdzielni produkcyjnej.

VioMe – fabryka klejów budowlanych w greckich Salonikach. Tu miał miejsce dokładnie ten sam scenariusz, co w FaSinPat, tyle że w Grecji, gdzie, jak wiadomo, politycy cały kraj sprzedali bankierom. Właściciele narobili długów i prysnęli. Pracownicy zabezpieczyli zakład, a następnie podjęli produkcję. Wówczas właściciele zainteresowali się na powrót swoją „świętą” własnością i starali się ją odzyskać. Pracownicy wygrali jednak batalię rynkową i sądową. Nie tylko odzyskali rynki zbytu, ale wprowadzili nowe produkty i obecnie rozwijają działalność. Trudny okres, gdy kapitalistyczni kontrahenci nie chcieli z nimi rozmawiać, przetrwali dzięki wsparciu lokalnej społeczności oraz datkom ludzi z całego świata.

W Polsce istnieje wiele firm produkcyjnych pod kontrolą pracowników. Są to głównie przedsiębiorstwa średnie. Jeśli chodzi o wielkie – politycy nigdy nie zgodzili się na to, by pracownicy samorządnie ośmieszyli jedynie słuszną linię prywatyzacji kapitalistycznej. Ale warto przypomnieć, że np. strajk czynny (czyli rozpoczęcie produkcji przez strajkujących pracowników i przejęcie przez nich zysków) w 1992 r. w KGHM odstraszył rząd od decyzji rujnujących polskie górnictwo miedzi i uratował kombinat, który jest dziś perłą w koronie polskiego przemysłu.

Jaka własność pracownicza?

Zasadniczo, polskie prawo przewiduje dwie możliwe formy własności pracowniczej – spółdzielnię (kooperatywę) i spółkę pracowniczą. Najważniejsza różnica jest taka, że w spółdzielni każdy członek ma tak samo ważny głos, a w spółce – waga głosu odpowiada wartości udziałów. A że udziałami można handlować, i można też pozyskać kapitał do firmy wprowadzając zewnętrznego inwestora – w większości przypadków w Polsce spółki pracownicze prawie nie różnią się od zwykłych firm kapitalistycznych – pracownicy stopniowo stracili kontrolę nad zakładami. To też jest zagrożenie, które warto przemyśleć.

Aby się udało, potrzebne są dwie rzeczy. Pierwsza – to poparcie społeczeństwa. Wy je macie. Druga – pamiętać nie tylko o ekonomii i miejscach pracy, ale też o wartościach: solidarności – tej codziennej, przez małe „s”, czyli pomocy wzajemnej, a także równości i wolności w zarządzaniu wspólną kopalnią, dla korzyści wszystkich i każdego z osobna.

Czy warto?

Państwo nie chce kopalni, prywaciarz nie chce Waszej godności, jedynie Waszego wysiłku. Tylko sami sobie możecie zagwarantować szacunek i bezpieczeństwo – ekonomiczne, oraz fizyczne, bo przecież górnictwo to nie rurki z kremem. Ile razy jeszcze będziecie musieli strajkować?

A jeśli teraz wygracie i kopalnia będzie nadal państwowa?

Warto zatroszczyć się wtedy o kontrolę nad zarządem i otoczeniem kopalni. Nie jest tajemnicą, że dyrektorzy rzadko działają korzystnie dla kopalni. Może taki jest plan, a może to po prostu bezinteresowna głupota. A nawet jeśli zdarzy się ktoś porządniejszy, to wokół jest setka spółek i spółeczek – kontrahentów, wyciągających z kopalni ile się da. Musicie patrzeć na ręce zarządzającym, czytać umowy, faktury. Na gruncie obecnego prawa możliwości są ograniczone – silna i mądra działalność związkowa oraz rada pracownicza. Pamiętajcie jednak, że prawo określa minimum, a nie maksimum udziału pracowników w zarządzaniu przedsiębiorstwem – sięgajcie po więcej.

Pamiętajcie, że jesteśmy z Wami my i tysiące, jeśli nie miliony ludzi. Damy Wam wszelkie możliwe wsparcie nie (tylko) dlatego, że chcemy, by ludzie sami sobą rządzili. Dlatego, że jesteśmy Wam to winni.

Książką w mur: Prekariat i nowa walka klas

12 Styczeń 2015 Dodaj komentarz

Sekcja Socjologii Krytycznej KNSS UJ oraz Inicjatywa Pracownicza – Kraków zapraszają na spotkanie autorskie z Jarosławem Urbańskim wokół książki „Prekariat i nowa walka klas”. Poprowadzi je Przemysław Wielgosz redaktor naczelny miesięcznika Le Monde diplomatique edycja polska. Spotkanie odbędzie się 19 stycznia (poniedziałek) 2015 roku w Instytucie Socjologii UJ, ul. Grodzka 52, sala 79, o 18.00.

Patronat nad wydarzeniem objęły krakowski oddział Polskiego Towarzystwa Socjologicznego oraz miesięcznik Le Monde diplomatique edycja polska

W czasie spotkania będzie możliwość zakupu książki.

O książce: Na całym świecie sytuacja pracowników pogarsza się. Ataki na związki zawodowe, destabilizacja stosunków pracy, dyktatura elastyczności, pauperyzacja. Produktem tej sytuacji jest prekariat – rosnąca grupa pracowników na niepewnych warunkach. Jarosław Urbański analizuje prekaryzację w kontekście historycznym, socjologicznym i ekonomicznym. Skupia się na formach oporu wypracowywanych przez prekariat, podkreślając, że wprawdzie nie jest on żadną nową klasą, ale niepewni pracownicy nie są bezbronni wobec nowych postaci wyzysku ukrytych pod fasadą elastyczności.

Jarosław Urbański (ur. 1964) – socjolog i aktywista związany od lat 80. z ruchem anarchistycznym, a później także środowiskiem poznańskiego Rozbratu. Działacz Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza. Autor książek: Globalizacja a konflikty lokalne (2002), Odzyskać miasto. Samowolne osadnictwo, skłoting i anarchitektura (2005), a także licznych artykułów naukowych i publicystycznych

Wydarzenie organizowane jest w ramach cyklu KSIĄŻKĄ W MUR!

Książką w mur: Czas: Anarchia, Tryb: Rewolucja

7 Styczeń 2015 Dodaj komentarz

Federacja Anarchistyczna sekcja Kraków zaprasza na spotkanie autorskie z Tymoteuszem Onyszkiewiczem wokół książki „Czas: anarchia, tryb: rewolucja (wspomnienia warszawskiego anarchisty 1989-1991)” oraz towarzyszącą jej wystawę FUCK’89.

Spotkanie odbędzie się 14 stycznia (środa) 2015 roku w Massolit Books & Cafe, ul Felicjanek 4, o 18.00.

O książce:
http://blog.nowy-swiat.pl/?p=2929

O wystawie:
FUCK ’89 to anarchistyczna wystawa zdjęć, plakatów, ulotek i zinów z lat 1988-1994.
Celem FUCK ’89 jest zgromadzenie rozproszonych szczątków warszawskiego ruchu anarchistycznego, by je rytualnie zniszczyć i pogrzebać, dając w ten sposób miejsce na odrodzenie się idei wolnościowych w nowych formach działania, nieskrępowanych mitem kontrkultury czasów transformacji.
10866925_10203464412757940_513138525_n
Wydarzenie organizowane jest w ramach cyklu KSIĄŻKĄ W MUR!

Inny Meksyk: Inne sny – spotkanie

21 Grudzień 2014 Dodaj komentarz

Inicjatywa Pracownicza Kraków zaprasza na spotkanie autorskie z Maciejem Hojakiem wokół książki „INNY MEKSYK: INNE SNY. Opowieści zapatystów.” oraz towarzyszącą jej wystawę „Opowieści starego Antonio” ilustracji Barbary Woźniak.

Spotkanie odbędzie się 8 stycznia (czwartek) 2015 roku w Instytucie Socjologii UJ, ul. Grodzka 52, sala 79, o 18.00.

10864652_10203207587697474_1109898560_o

 

 

O książce

„INNY MEKSYK: INNE SNY. Opowieści zapatystów” to na gruncie polskim pierwsza próba opowiedzenia historii i teraźniejszości tego społeczno-politycznego ruchu, w całej palecie barw i znaczeń, jakie sobą reprezentuje. Publikacja zawiera nie tylko starannie wybrane słynne deklaracje i odezwy z Dżungli Lakandońskiej, opowiadania Marcosa oraz ukazujący „zapatyzm w praktyce dnia codziennego” wywiad z Podkomendantem, ale też dużo więcej.

Niejako druga część książki, równie ważna, to teoretyczne spojrzenie – polityczne, kulturowe, językowe – niezwykłego świata meksykańskich Indian, owocu 500 lat różnych form wyzysku. Znakomici akademicy – czasem i praktycy (jak John Berger, który wybrał się do Chiapas, by porozmawiać z Podkomendantem i naszkicować jego portret) – w różnych formach, od tekstu naukowego przez popularny po niemal literacki esej, przybliżają konteksty kulturowe i polityczne współczesnego zapatyzmu. Dzięki temu otrzymujemy swoiste kompendium, komplementarne spojrzenie na świat tego wciąż żywego ruchu oporu wobec wszelkich formom ucisku. (rozbrat.org).

O wystawie

„Opowieści starego Antonio” to cykl ilustracji Barbary Woźniak do opowiadań dla dzieci autorstwa subcomandante Marcos pod tym samym tytułem. Podczas spotkania zaprezentowane zostaną ilustracje do bajek „Opowieść o snach” i „Opowieść o szpadzie, drzewie, kamieniu i wodzie”.

Wydarzenie organizowane jest w ramach cyklu KSIĄŻKĄ W MUR!

Głos ulicy ws. wyborów

14 Listopad 2014 Dodaj komentarz

Komuś się chciało podliczyć lata wyborcze w Polsce od 1989. Ten jest 19 z 25. Wniosek jest znany ludzkości od dawna, sformułowany w maju 1968 r.

Wybory - pułapka dla idiotów

Represje polityczne w Hiszpanii: Przykład Carlosa i Carmen

2 Lipiec 2014 Dodaj komentarz

IMG_6405_cleaned-Carlos i Carmen to działacze Ruchu 15 Maja z Granady, skazani ostatnio na 3 lata więzienia za udział w pikiecie 29 marca 2012, w ramach strajku generalnego. Brali udział w pikiecie ulicznej, weszli do baru i wygłosili w nim kilka sloganów. Właściciel lokalu wezwał policję. Jako, że aktywiści byli przekonani, że nie robią nic nielegalnego, psokojnie czekali na policjantów i podali im swoje dane osobowe. Później przekonali się, że oskarżono ich o „zamach na prawo do pracy”. Zostali skazani „przykładnym wyrokiem” na trzy lata, od razu w sądzie drugiej instancji, nie mogli więc starać się o zmniejszenie wymiaru kary. Po szerokiej akcji solidarnościowej sędzia zarządził natychmiastowe uwięzienie skazanych. Obecnie czekają na odpowiedź na wniosek o ułaskawienie obniżające karę o połowę. Jednak rząd hiszpański ułaskawia policjanta, który dopuścił się napaści seksualnej, a nie aktywistę. Carmen ma 56 lat, jest bezrobotna, ma dzieci. Carlos skończył właśnie medycynę, ale nie może złożyć egzaminu lekarskiego z powodu uwięzienia.

Carlos i Carmen nie są jednostkowym przypadkiem. W warunkach nasilonego kryzysu ekonomicznego, 216 ewikcji dziennie, 27-proc. bezrobocia, 56-proc. bezrobocia młodzieży i kryzysu instytucji politycznych reżimu dwupartyjnego, państwo pokazuje swoją prawdziwą twarz poprzez nieproporcjonalne karanie, uogólnioną represję polityczną wobec ruchów społecznych, prewencyjne areszty przy skandalicznym braku dowodów, prowokacje policyjne, brutalność aparatu przymusu i zawieszenie praw obywatelskich. Oto kilka ostatnich przykładów:

  • Tamara i Ana także skazane na 3 lata więzienia za oblanie farbą gminnego basenu podczas strajku generalnego
  • Gorka, Julio i Ibon skazani na 2 lata za rzucenie tortem w polityka, który publicznie publicznie przyznał się do kradzieży blisko 70 tys. euro i nie poniósł konsekwencji
  • 21 aresztowanych pod zarzutem „gloryfikowania terroryzmu” w komentarzach na Facebooku i Twitterze
  • 57 studentów aresztowanych w Madrycie podczas ostatniego strajku

Międzynarodowa solidarność wobec represji!
Wolność dla więźniów politycznych państwa hiszpańskiego na całym świecie!
Precz z murami więzień!

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 42 obserwujących.